środa, 18 grudnia 2013

Tysiąc wspaniałych słońc


Zacznę od przedstawienia książki, która zawładnęła moim umysłem, sercem i z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci- jeśli nie na zawsze.
Tysiąc wspaniałych słońc- Khalled'a Hosseini.

Myślę, że jest to książka, którą wyprzedziły dobre recenzje.

Niesamowita historia dwóch kobiet, które zrządzeniem losu poślubiają tego samego despotycznego mężczyznę. Obie historie są na tyle wstrząsające, że na pewno pozostawią ślad w Waszych sercach.
Po ich przeczytaniu byłam jednocześnie zafascynowana ale i wstrząśnięta rzeczywistością panującą w Afganistanie. Marzyłam aby zobaczyć ten kraj,
a z drugiej strony obraz tego miejsca wywoływał u mnie ogromny lęk.
Z jednej strony- wiara, nadzieja, miłość, poświęcenie, przyjaźń,
z drugiej strony- przemoc, wojna, okrucieństwo, bieda.

Gdybym miała opowiedzieć w kilku słowach o czym jest książka, to należało by powiedzieć, że o miłości i spełnieniu. O tym jak życie, które właściwie było pasmem udręk i nie przynosiło nic dobrego, może stać się potrzebne i wartościowe tylko dlatego, że pojawiła się w nim miłość, a chwila w której jedna z bohaterek uświadomiła sobie tę prawdę, była jednym z najbardziej wzruszających momentów w całej powieści.

Jest to książka, której kartki same się przewracają.
Chociaż przyznaję, że czasami musialam przerwać na chwile czytanie, by trochę ochłonąć...




Możesz mi wierzyć, że po jej przeczytaniu, swoje dotychczasowe życie docenisz tysiąckrotnie 
i staniesz się najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem.

Kolejną pozycją obowiązkową tego autora jest "Chłopiec z Latawcem", którą również przedstawię. 


PODPIS